W sobotę o 15:00 Enea Basket Poznań po raz drugi w tym sezonie zmierzy się z WKK Active Hotel Wrocław. Podopieczni Edmundsa Valeiki mają z tym zespołem rachunki do wyrównania.
WKK od lat słynie z dobrego wprowadzania młodzieży do seniorskiej koszykówki. Sporo minut w Pekao S.A. 1. Lidze otrzymują gracze z rocznika 2007 tacy jak Jakub Galewski, Bruno Chalicki (2007) i Karol Prochorowicz. Pierwszy z wymienionych często pełni nawet rolę kluczowego rozgrywającego, notując bardzo przyzwoite statystyki (9 punktów, 4,6 asysty na mecz).
Kolejny rok liderem zespołu trenera Łukasza Dziergowskiego jest Amerykanin Bradley Waldow (14,7 punktu, 9,7 zbiórki, 1,4 bloku na mecz), a umiejętnie wspierają go doświadczeni Jakub Patoka, Michał Kroczak i Jakub Koelner.
W sezonie 2024/25 ekipa z Dolnego Śląska zaskoczyła całą koszykarską społeczność, awansując do play-offów z wysokiego 4. miejsca (20-14). W nich WKK wyeliminował po zaciętej serii GKS Tychy, by następnie ulec w półfinale Miastu Szkła Krosno i w rywalizacji o brąz Muszyniance Sokołowi Łańcut.
W obecnej kampanii Wrocławianie radzą sobie nieco gorzej, choć nadal są przeciwnikiem groźnym dla każdego. Z bilansem 10 zwycięstw i 11 porażek podopieczni trenera Dziergowskiego okupują obecnie 9. lokatę w lidze, tracąc do naszego zespołu zaledwie jeden punkt.
Poprzednia kolejka upłynęła naszemu sobotniemu rywalami pod znakiem rywalizacji z czerwoną latarnią ligi, Żubrami Abakus Okna Białystok. Ambitna postawa drużyny z Podlasia nie wystarczyła, by pokonać faworyzowany WKK – finalnie to goście z Wrocławia zwyciężyli 90:80, głównie dzięki 41 punktom duetu Galewski – Waldow.
Przyjeżdżaliśmy tutaj i wiedzieliśmy, że Białystok jest drużyną, która ostatnie mecze miała bardzo wyrównane. Wiedzieliśmy, że to będzie drużyna, która się nam postawi i będziemy naprawdę musieli zagrać dobry mecz, żeby z nimi tutaj wygrać. Tak też było. Zagraliśmy dobry mecz, Białystok miał swoje też momenty. Odjechaliśmy już na 15 punktów w pewnym momencie, a oni dogonili nas, trafiali rzuty. Myślę jednak, że mieliśmy ten mecz pod kontrolą i zawsze ta bezpieczna przewaga była. Cieszymy się, że wyjeżdżamy stąd ze zwycięstwem, bo to jednak długa droga.
– podsumował po końcowym gwizdku Jakub Galewski.
Co zadecydowało o naszej wygranej? Na pewno wiele czynników. Pierwszy jest taki, że byliśmy w pełnym składzie, bo w ostatnim meczu nie było Kuby Koelnera i Brada Waldowa, to są nasi jedni z lepszych zawodników podstawowych i liderzy. To raz. Druga rzecz, że naprawdę ciężką pracę wykonujemy na treningach i mocno się przygotowujemy do tych meczów –i skautingowo, i taktycznie – więc mieliśmy jakiś plan na ten mecz i go próbowaliśmy realizować. Udało się to wdrożyć. Były jakieś, tak jak wspomniałem, przestoje, były jakieś problemy z faulami, także musieliśmy trochę improwizować w tych momentach, ale utrzymaliśmy tę przewagę, którą zbudowaliśmy
– dodał trener Łukasz Dziergowski.

(źródło: 1lm.pzkosz.pl)
Liderzy statystyczni WKK Active Hotel Wrocław:
Punkty: Bradley Waldow (14,7 punktu na mecz)
Zbiórki: Bradley Waldow (9,7 zbiórki na mecz)
Asysty: Jakub Galewski (4,6 asysty na mecz)
Ostatnie tygodnie pozwoliły na nowo uwierzyć społeczności Enei Basketu Poznań w wizję awansu do upragnionych play-offów. Pod wodzą trenera Edmundsa Valeiki Poznaniacy wygrali 6 z 8 rozegranych meczów i z bilansem 11-10 okupują 7. miejsce w Pekao S.A. 1. Lidze.
Potwierdzeniem dobrej formy zespołu jest fakt, że 3 ostatnie spotkania z udziałem Enei kończyły się jej zwycięstwem (kolejno nad Novimex Polonią 1912 Leszno, KKS-em Polonią Warszawa oraz KSK Qemetica Notecią Inowrocław). Ostatni z wymienionych meczów trzymał w napięciu niemal do samego końca. Po słabej pierwszej połowie Basket ruszył do ataku i wyszedł na prowadzenie. Kapitalna forma Jamesa Washingtona w końcówce pozwoliła przechylić szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy ze stolicy Wielkopolski (81:75).
Dziękuję Noteci za mecz, od początku pokazali, że prezentują wysoki poziom, ale mecz trwa 40 minut. Po przerwie znaleźliśmy na nich sposób. Dziękuję kibicom, w drugiej połowie to był nasz szósty zawodnik, a może nawet i pierwszy. To obudziło cały zespół i graliśmy dobrze w obronie, tak jak się umówiliśmy przed meczem. Z czasem doszła też do tego ofensywa. W dzisiejszym meczu po raz pierwszy zobaczyłem zespół, w którym każdy kto wychodzi na boisko, oddaje serce i stąd to zwycięstwo. Jestem dumny z drużyny
– zaznaczył na konferencji prasowej trener Valeiko.
Z perspektywy zawodnika to ciężko tak naprawdę powiedzieć, czasami widać po drużynie, że nie jest gotowa na mecz od razu i to jest część sportu. Najważniejsze jest jednak, nie jak się zaczyna, tylko jak się kończy. Znaleźliśmy ten rytm i tak jak trener wcześniej mówił, będziemy analizować, dlaczego był taki początek przespany, co możemy poprawić, a wszystko i tak się sprowadza do końcowego wyniku, więc najważniejsze, że ten wynik jest po naszej stronie dzisiaj
– powiedział skrzydłowy Enei Basketu, Jan Nowicki.

(źródło: 1lm.pzkosz.pl)
Liderzy statystyczni Enei Basketu Poznań:
Punkty: James Washington (17,6 punktu na mecz)
Zbiórki: Andrzej Krajewski (7,3 zbiórki na mecz)
Asysty: James Washington (5,2 asysty na mecz)
W pierwszej rundzie rozgrywek w Poznaniu triumf święcił WKK Active Hotel Wrocław. Goście z Dolnego Śląska konsekwentnie budowali przewagę, ale zaczęli ją tracić w końcówce czwartej kwarty. Po trójce Bartosza Mońki na 92 sekundy przed ostatnią syreną drużyna z Poznania traciła już zaledwie 4 „oczka” (74:78), ale przyjezdni wytrzymali ciśnienie i wrócili do domu z wygraną 81:76.
Początek sobotniego spotkania o godzinie 15:00 w WKK Sport Center przy ul. Czajczej 19 we Wrocławiu. Zapraszamy do kibicowania, ale jeśli nie możecie dotrzeć na miejsce, to liga przewidziała transmisję wideo w serwisie Emocje.TV.
Autor: Paweł Jonik
fot. Martyna Mikołajczak